Myślę, że to było dobre posunięcie, aby mnie tu sprowadzić, ale dlaczego ta strona jest po polsku? Cóż, po prostu – a później, z trudem – jest to hołd dla moich korzeni. Nie wiem, czy uwierzyłbyś mi, gdybym powiedział, że mój dziadek wyemigrował do Kanady z Sapanivu w Polsce, przybywając do Halifaxu 20 kwietnia 1926 roku, po dziewięciodniowym rejsie z Kopenhagi. Nie wiem, czy uwierzyłbyś, że prześledziłem moje białe pochodzenie prawie 200 lat wstecz do Chroustova, Třebíč, w Czechach. Nie wiem, czy mi uwierzysz, więc po co to mówię? To tłumaczenie tak naprawdę nic nie znaczy. Niemniej jednak sprawdziłeś to, więc chyba cześć, jak się masz?

W 2024 roku dowiedziałem się, że jest facet, który wygląda dokładnie jak ja i mieszka na farmie świń w Langley. Na początku śmiałem się, gdy o nim usłyszałem. “Tak, w porządku kolego. Ludzie widzą to, co chcą zobaczyć”. Ale potem go zobaczyłem. Nie chodziło tylko o podobieństwo. Chodziło o to, jak wyglądał, jak patrzył. Jego oczy były pełne i puste. Sposób, w jaki układały się jego włosy. Ma moją twarz i wątpię, czy w ogóle wie, kim jestem. Budzi się wcześnie. Chodzi na siłownię. Pracuje nad projektami. Ogląda filmy, których nikt inny nie ogląda. Jesteśmy jednak inni. Rzeczy, które robi. Nie robi. Rzeczy, których ja nie robię. Rzeczy, które ja robię. Niejawny przymus. Percepcyjne wprowadzanie w błąd. Pamiętasz, prawda?

Dali moją twarz komuś o zrogowaciałych dłoniach i prostym życiu. Wyszorowali mnie do czysta, założyli bluzę z kapturem i uwolnili w Langley, gdzie budzę się wcześnie, chodzę na siłownię, pracuję nad projektami i oglądam filmy, których nikt inny nie ogląda. Jak to możliwe, że kładę się spać na farmie i we własnym łóżku?

Co to wszystko znaczy? Słuchaj, powodem, dla którego tu jesteś, jest to, że chciałeś zmoczyć swój gwizdek, daj mi sekundę, nie jest nawet jeszcze wilgotny. Jak dotąd nie ma to nic wspólnego z koszykówką. Nie było nawet wzmianki o słowie „sport” aż do pięciu słów temu. Jest ku temu powód. To tylko okrężna droga do celu.

Lata temu uczęszczałem na zajęcia z kreatywnego pisania w znanym na całym świecie Shadbolt Centre for the Arts. Instruktor, stary, zrzędliwy mężczyzna o imieniu Yeli, często mruczał frazy takie jak „Twoje słowa są twoją farbą, a świat jest twoim płótnem”. Pozwolił mi spojrzeć na świat przez pryzmat skuwki od długopisu i nauczył mnie, jak ważna jest przenikliwość. Jest to epistemologiczna kwintesencja przejrzystości artykulacyjnej, zapewniająca, że przekazywane idee są pozbawione zaciemnień. Wiem, że po prostu prześlizgnąłeś się nad tym ostatnim zdaniem. Może przejrzałeś wszystko do tej pory. Zatrzymaj się. Poświęć kilka minut na przeczytanie. Naprawdę przeczytać. Mówi się, że aby przyciągnąć publiczność, musi istnieć haczyk lub temat, który jest atrakcyjny. Daj mi jeszcze jakieś 300 słów, by spróbować.

MADNESS

Wyobraźmy sobie, że żyjemy w świecie, w którym zamiast dążyć do wygranej, dążymy do przegranej. Nic nie byłoby warte zrobienia. Zapewniam, że nie byłoby nas tutaj. Bylibyśmy gdzieś indziej, dalej, wciąż poszukując sensu. Jesteśmy przyciągani do rzeczy bardziej z powodu naszego wyobrażenia o nich, niż samej idei. Nie marzymy o zostaniu astronautą tylko po to, by wytężyć nasze umysły i ciała w sposób, w jaki niewielu może to zrobić, ale raczej po to, by spojrzeć w dół na Ziemię i zobaczyć, jak daleko zaszliśmy i co zostawiliśmy za sobą. Życie jest sumą wszystkich naszych wyborów. Niemal niemożliwe jest myślenie, że każdy wybór, każda decyzja, każdy pomysł, jaki kiedykolwiek miałeś, wynika z tego, co zrobili ludzie przed tobą. 

W związku z tym mówię: dzięki dziadku, dzięki za wejście na pokład SS Oscar II.

Nie ma to na celu nadania ci nowej perspektywy lub ostatecznie poprowadzenia cię ścieżką do stania się jakąś nową istotą. To szaleństwo. Mówię tylko, że jesteś tutaj i to czytasz. W tej chwili jesteś tutaj. Niezależnie od tego, czy uważasz, że cokolwiek z tego, co zostało powiedziane, jest prawdziwe, jest jedna rzecz, w którą musisz uwierzyć. Mogę zapewnić, że po sprawdzeniu wszystkich faktów, które można było zrobić, następna rzecz, którą powiem, jest w 100% prawdziwa.

Za mniej więcej cenę trzech (3) Brown Sugar Oat Cortado’s ze Starbucksa możesz dołączyć do Szaleństwa.

Wszyscy dążymy do zwycięstwa. Do szaleństwa. Są nagrody, zakłady poboczne, funkcje i oczywiście powód, dla którego budzimy się rano i poświęcamy 8+ godzin dla mężczyzny, są pieniądze. Co tak naprawdę masz do stracenia poza drabinką, swoim umysłem i grą? Ale hej, jeśli to zrobisz, może gdzieś, gdzieś indziej, to wymaga świętowania.